Domek na drzewie przy Kijowskiej

Młynowa - ostatni rozdział

6 grudnia 2025

Młynowa - ostatni rozdział

Wrzuciłem ostatnie zdjęcia zrobione w okolicach ulicy Młynowej w marcu 2009. Więcej nie mam. Każda z tych klatek jest mi bliska, bo przecież większość starej zabudowy mojego rodzinnego miasta została bezmyślnie zniszczona w ciągu ostatnich 15 lat, ale wśród nich wyróżniłbym trzy najważniejsze i jedno, do którego niedawno życie dopisało ostatni rozdział.

Domek na drzewie

Po pierwsze - domek na drzewie. Nie policzę ile razy przechodząc Kijowską zastanawiałem się czy zbudował go jakiś tato swoim dzieciom, czy może któraś z młodocianych ekip, banda jakiegoś Siwego albo Młodego skleciła go z desek i kawałków starych meblościanek. Latem domek na drzewie znikał w rozszalałym chaosie chaszczy i krzaczorów porastających opuszczone podwórka, zimą i na przedwiośniu czerniał jak wielki ptak na gałęzi. Zawsze mnie jakoś wzruszał, nieporadna budowla będąca naraz zamkiem, statkiem pirackim, kryjówką zbójców a nade wszystko marzeniem każdego dzieciaka z tamtych czasów. Suchy Hrud i drzewo - potwór

Ławice

Po drugie - gołębniki. Kiedyś było ich mnóstwo tuż koło osiedla na którym mieszkałem, do dziś zostało tylko kilka. Gołębie to wspomnienie z dzieciństwa, widać je było z okien naszego mieszkania, kołujące stado lśni co chwilę jak ławica ryb nad blokami. Do tego dochodzi architektura gołębników, praktyczna emanacja idei recyklingu, połączona z doskonale zrealizowaną funkcją praktyczną. Wspaniałe. Suchy Hrud i drzewo - potwór

Historia

Po trzecie - macewa. Któregoś dnia poszedłem na miejsce po świeżo zburzonej kamieniczce na rogu Kijowskiej i Grunwaldzkiej (tam, gdzie kiedyś był sklep elektryczny), i potknąłem się o kamienną płytę z charakterystyczną półokrągłą krawędzią. Została po rozbiórce, ktoś użył jej jako schodka albo fragmentu posadzki. Udało mi się ją odwrócić napisami do góry i wszystko stało się jasne, kawałek nagrobka ze świeżą rysą po łyżce koparki mówił sam za siebie. Wiedzieć o zawikłanej historii to jedno, doświadczyć jej namacalnych świadectw - to coś zupełnie innego. Suchy Hrud i drzewo - potwór

Rekonstrukcja

I wreszcie postscriptum. Kamienica przy Młynowej 23 przez lata stała trochę cudem, a trochę siłą woli, ale była wpisana do ewidencji zabytków. Czy ten fakt mógł dawać nadzieję, że zostanie odrestaurowana i przetrwa deweloperską zachłanność? Może i mógłby, ale na pewno nie w Białymstoku, tutaj zabytki się niszczy a potem buduje od nowa atrapę. I co zrobisz, jak nic nie zrobisz? Suchy Hrud i drzewo - potwór

Zrzut ekranu z facebooka

Zrzut ekranu z facebooka mojego znakomitego kolegi Andrzeja, pokazujący to co zostało z Młynowej 23. Andrzej o Białymstoku wie więcej niż ktokolwiek inny. Polecem zwłaszcza jego projekt Osiedlownik.