Zima, taka ze śniegiem i solidnym mrozem, przez tygodnie a nie dni. Rzadki towar w Puszczy. Do tego jeszcze śnieg padał przy silnym mrozie, i napadało go sporo - to już jest bardzo rzadkie zjawisko. Stęskniłem się za takimi warunkami, więc cieszyłem się tym śniegiem jak mój pies.
Wrzuciłem ostatnie zdjęcia zrobione w okolicach ulicy Młynowej w marcu 2009. Więcej nie mam. Każda z tych klatek jest mi bliska, bo przecież większość starej zabudowy mojego rodzinnego miasta została bezmyślnie zniszczona w ciągu ostatnich 15 lat, ale wśród nich wyróżniłbym trzy najważniejsze i jedno, do którego niedawno życie dopisało ostatni rozdział.
Ta strona używa wyłącznie niezbędnych plików cookies do zapamiętania wybranej wersji językowej.
Nie używam cookies analitycznych ani marketingowych.